«

sty 05

Szeregowy Kuśtyczka – reinkarnacja

Szeregowy Kuśtyczka –  reinkarnacja

 

Nieliczni w to wierzą

a kiedyś każdy się przekona,

ze może istnieć świat bez….Parkinsona.

Popatrz Jacku, wstajemy

i po prostu idziemy.

Buzię otwieramy

i normalnie gadamy

Herbatę pijemy

i niczego nie wylejemy

Idziemy żwawym krokiem i  nie pamiętamy,

że jakieś zamrożenia kiedykolwiek mamy.

 

 

Dopisek;

Albo, niech je wyliczę…

Bawią się naszym ciałem…

Te ruchy pląsawicze…

Lecz czego to ja chciałem?

A prawda! Już pamiętam!

To wkurzające drżenie…

Do tego jeszcze w święta!

Idiotyczna postawa

deprymuje szalenie…

Czy my nie mamy prawa?

A nasze spowolnienie?

A ruszyć równym krokiem,

jak zwykli zdrowi ludzie?

Lub cieszyć się podskokiem,

to jedno z naszych złudzeń?

Niech sobie neurolog swoje teorie smaży,

a my będziemy biegać i w piłkę grać na plaży!

Być może to dla innych ogromne zaskoczenie.

Ale masz rację Aniu, musimy żyć z marzeniem.

Dbać o nie, pielęgnować i potęgować skrycie…

Cieszmy się przeświadczeniem.

Lżej będzie iść przez życie…

 

 

26.12.2017r.

kpt. Jack Haczyk

Sprawiłaś mi wielką frajdę tym Twoim wierszem. Dzięki.